Dlaczego diabeł ma rogi, ogon i kopyta?

bożek Pan z Cezarei Filipowej

Nigdzie w Piśmie Świętym nie znajdziemy opisu, z którego wynikałoby, że diabeł ma rogi, ogon i kopyta. Biblia przedstawia szatana przede wszystkim jako istotę duchową i przeciwnika Boga. Skąd zatem wziął się dobrze nam znany wizerunek rogatego, półludzkiego stwora z koźlimi nogami?

Odpowiedzi należy szukać nie w Biblii, lecz w historii sztuki. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa nie istniał jeszcze jeden, ustalony sposób przedstawiania diabła. Dopiero z czasem artyści zaczęli nadawać mu cechy zaczerpnięte z wcześniejszej ikonografii świata grecko-rzymskiego. Szczególnie ważną rolę odegrały tutaj wyobrażenia Pana oraz satyrów i faunów. Grecki bóg Pan, którego imię zapisywano Πάν (Pán) i które nie ma nic wspólnego z polskim słowem „Pan” w znaczeniu „Władca”, był bóstwem pasterzy, stad i dzikiej przyrody. W sztuce przedstawiano go często jako istotę częściowo ludzką, częściowo zwierzęcą: z rogami, koźlimi nogami, kopytami, brodą, a niekiedy także ogonem. Takie przedstawienia są dobrze poświadczone w sztuce greckiej i rzymskiej. Kiedy chrześcijaństwo rozpowszechniło się w świecie grecko-rzymskim, dawne bóstwa pogańskie zaczęto coraz częściej kojarzyć z demonami. W późniejszej sztuce chrześcijańskiej niektóre cechy Pana, satyrów i innych istot mitologicznych zostały więc przeniesione na przedstawienia diabła. Rogi, koźle nogi i kopyta nie pochodzą z opisu szatana znajdującego się w Piśmie Świętym, lecz są rezultatem długiego rozwoju ikonografii. Pan odegrał w tym procesie bardzo ważną rolę, ale nie był jedynym źródłem. Badacze wskazują także na satyrów, faunów oraz żydowskie wyobrażenia seʿirim, czyli demonicznych istot związanych z kozłami. Dopiero w średniowieczu obraz ten zaczął nabierać formy, którą znamy dzisiaj. Artyści dodawali diabłom rogi, kopyta lub szpony, sierść, ogony, a później także błoniaste skrzydła. Nie istniał przy tym jeden obowiązujący model. Jeden diabeł mógł mieć koźle nogi, inny ptasie szpony, jeszcze inny skrzydła lub zwierzęcą paszczę. Był to język symboliczny sztuki, którego zadaniem było ukazanie deformacji, chaosu i przeciwieństwa wobec świata Bożego.
W tym kontekście szczególnie interesująca jest Cezarea Filipowa, dzisiejsze Banias, położona u podnóża Hermonu na północy Izraela. Miejsce to było jednym z najważniejszych ośrodków kultu Pana w tej części świata. Badania archeologiczne potwierdzają, że sanktuarium Pana funkcjonowało tam od okresu hellenistycznego, co najmniej od III w. przed Chr., aż do późnej starożytności. Znajdowało się ono przy wielkiej grocie, z której w starożytności wypływały wody uważane za jedno ze źródeł Jordanu. I właśnie w okolicach Cezarei Filipowej Jezus skierował do Piotra słowa: „Ty jesteś Piotr i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy Hadesu go nie przemogą” (Mt 16,18). Związek tej wypowiedzi z miejscową grotą jest niezwykle interesujący, ale trzeba zachować ostrożność. Ewangelia mówi, że Jezus znajdował się „w okolicach Cezarei Filipowej” (Mt 16,13), nie mówi natomiast, że stał bezpośrednio przed grotą Pana. Nie można więc udowodnić, że Jezus wskazał właśnie na tę skałę czy grotę. Możliwe jednak, że lokalny krajobraz i religijny charakter miejsca stanowiły tło Jego wypowiedzi. Ogromna skalna ściana, znajdująca się w niej głęboka grota oraz związany z nią pogański kult niewątpliwie były charakterystycznymi elementami tego miejsca.
Co ważniejsze, grecki tekst Mt 16,18 nie mówi właściwie o „bramach piekielnych”, lecz o πύλαι ᾅδου (pýlai hádou) – „bramach Hadesu”. Hades w języku greckim oznacza przede wszystkim krainę umarłych, a „bramy Hadesu” są tradycyjnym obrazem potęgi śmierci. Dlatego nie powinno się mówić, że wyrażenie to po prostu „oznacza szatana i demony”. Sens podstawowy jest szerszy: Kościoła Chrystusa nie pokona nawet potęga śmierci. Dopiero w interpretacji teologicznej obraz ten może zostać rozszerzony również na moce zła. Powstaje więc ciekawy paradoks. W miejscu, w którym od stuleci czczono rogatego boga Pana, Jezus zapowiada zwycięstwo swojego Kościoła nad „bramami Hadesu”. Kilka stuleci później chrześcijańska sztuka zaczęła wykorzystywać właśnie cechy Pana i podobnych mu istot do przedstawiania pokonanych mocy zła. W ten sposób szatan, który jako duch nie posiada własnego materialnego wyglądu, został przez ludzką wyobraźnię i sztukę niejako „przyodziany” w rogi, ogon i kopyta.

Świątynia bożka „Pan” w Cezarei Filipowej

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.