Na szerszą skalę krytyczne badania nad historycznością przekazów ewangelicznych rozwinęły się w okresie oświecenia i w XIX w. David Friedrich Strauss (1808–1874), autor głośnego dzieła Das Leben Jesu, kritisch bearbeitet (1835–1836), poddał krytycznej analizie Ewangelie, uznając wiele zawartych w nich opowiadań, zwłaszcza dotyczących wydarzeń nadprzyrodzonych, za konstrukcje o charakterze mitycznym. Nie negował jednak po prostu historycznego istnienia Jezusa. Znacznie dalej poszedł Bruno Bauer (1809–1882), który ostatecznie zakwestionował samo istnienie Jezusa jako postaci historycznej. W ten sposób rozpoczęła się długa debata nad historycznością Jezusa i wiarygodnością źródeł dotyczących Jego życia. Dzisiaj pogląd, że Jezus z Nazaretu w ogóle nie istniał, pozostaje stanowiskiem marginalnym w badaniach historycznych. Dyskusja naukowa koncentruje się przede wszystkim na pytaniu, które informacje przekazane przez źródła pozwalają odtworzyć życie i działalność historycznego Jezusa. Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na najważniejsze starożytne świadectwa pozabiblijne dotyczące Jezusa Chrystusa i pierwszych chrześcijan. Pochodzą one zarówno od autorów grecko-rzymskich, takich jak Pliniusz Młodszy, Swetoniusz i Tacyt, jak i od autorów związanych ze światem żydowskim i syryjskim, przede wszystkim Józefa Flawiusza oraz Mary bar Serapiona. Żaden z nich nie był chrześcijaninem, dlatego nie powinien dziwić obojętny, sceptyczny, a niekiedy wręcz negatywny ton ich wypowiedzi dotyczących Chrystusa i Jego wyznawców. Nie byli oni również naocznymi świadkami działalności Jezusa. Ich świadectwa powstały kilkadziesiąt lat później, ale właśnie dlatego mają szczególną wartość jako źródła niezależne od Nowego Testamentu.
Mara bar Serapion
Mara bar Serapion pochodził z rzymskiej prowincji Syrii i był człowiekiem wykształconym, pozostającym pod silnym wpływem filozofii greckiej. W jego piśmie dostrzega się także elementy stoickiego sposobu myślenia, chociaż określanie go po prostu mianem filozofa stoickiego jest zbyt kategoryczne.
Zachował się jego list skierowany do syna, również noszącego imię Serapion. Datacja tego dokumentu jest bardzo niepewna. Dawniej często przyjmowano, że powstał niedługo po wojnie żydowskiej i zburzeniu Jerozolimy, niekiedy około 72–73 r. po Chr., jednak nie ma w tej sprawie konsensusu. Proponowane daty sięgają od końca I w. aż po znacznie późniejszy okres starożytności. Dlatego nie można bez zastrzeżenia określać go jako najstarszego pozabiblijnego świadectwa dotyczącego Jezusa. Z listu wynika, że Mara znajdował się w niewoli. Zwraca się do syna, udzielając mu rad dotyczących właściwego postępowania oraz zachęcając go przede wszystkim do umiłowania mądrości. Przywołuje przy tym przykłady wybitnych ludzi, którzy zostali niesprawiedliwie zgładzeni przez swoich rodaków. Wymienia Sokratesa, Pitagorasa oraz tajemniczego „mądrego króla” Żydów. W tekście czytamy między innymi: „Jaką korzyść odnieśli Ateńczycy z zabicia Sokratesa? Bo otrzymali za to karę w postaci głodu i zarazy. Albo mieszkańcy Samos z powodu spalenia Pitagorasa? Bo w ciągu jednej godziny cały ich kraj został pokryty piaskiem. Albo Żydzi [z powodu zabicia] ich mądrego króla? Bo od tego czasu odebrano im suwerenność”. W tekście nie pojawia się ani imię „Jezus”, ani określenie „Chrystus”. Identyfikacja „mądrego króla” Żydów z Jezusem jest jednak bardzo prawdopodobna i szeroko przyjmowana przez badaczy. Nie należy wszakże przedstawiać jej jako absolutnie pewnej. Jeżeli rzeczywiście chodzi o Jezusa, tekst Mary bar Serapiona stanowi ważne niechrześcijańskie świadectwo przekonania, że Żydzi zgładzili wybitnego nauczyciela, którego nauka mimo jego śmierci przetrwała. List zachował się w jednym rękopisie syryjskim pochodzącym z VII w., przechowywanym obecnie w British Library w Londynie.
Pliniusz Młodszy
Pliniusz Młodszy, Gaius Plinius Caecilius Secundus (ok. 61–ok. 113), był rzymskim senatorem, mówcą, pisarzem oraz wysokim urzędnikiem państwowym. Otrzymał typowe dla przedstawiciela rzymskich elit wykształcenie retoryczne i rozpoczął karierę w służbie publicznej. Około 111 r. cesarz Trajan powierzył mu nadzwyczajny zarząd nad prowincją Bitynia i Pont. Z tego okresu pochodzi niezwykle interesująca korespondencja Pliniusza z cesarzem Trajanem, zachowana w X księdze jego Epistulae. Dla historii początków chrześcijaństwa szczególne znaczenie mają listy 96 i 97, pochodzące prawdopodobnie około 112 r. Pliniusz zwrócił się do cesarza z pytaniem, jak powinien postępować wobec osób oskarżanych o wyznawanie chrześcijaństwa. Przyznawał, że wcześniej nie brał udziału w procesach chrześcijan i nie wiedział dokładnie, jakie kryteria powinien stosować. Osoby, które zaprzeczały, że są chrześcijanami, miały w jego obecności wzywać bogów, składać ofiary przed wizerunkiem cesarza oraz złorzeczyć Chrystusowi. Pliniusz zaznacza, że prawdziwych chrześcijan nie można było podobno zmusić do przeklinania Chrystusa. Najważniejsza informacja pojawia się w relacji dotyczącej praktyk chrześcijan. Pliniusz pisze, że mieli oni zwyczaj zbierać się w określonym dniu przed świtem i śpiewać na przemian hymn Chrystusowi „jak bogu” (Christo quasi deo). Zobowiązywali się również do powstrzymywania się od kradzieży, rozbojów, cudzołóstwa, oszustwa i sprzeniewierzania powierzonego mienia. Świadectwo Pliniusza nie zawiera właściwie żadnych informacji o ziemskim życiu Jezusa. Jest jednak niezwykle ważne z innego względu: potwierdza, że na początku II w. w Azji Mniejszej istniały już liczne wspólnoty chrześcijańskie, a Chrystus był przez ich członków otaczany kultem religijnym. Co więcej, z listu wynika, że niektórzy przesłuchiwani porzucili chrześcijaństwo już dwadzieścia lat wcześniej, co przesuwa ich przynależność do wspólnoty chrześcijańskiej co najmniej do lat dziewięćdziesiątych I w.
Swetoniusz
Swetoniusz, Gaius Suetonius Tranquillus (ok. 69–po 122), był rzymskim pisarzem i urzędnikiem cesarskim. Pełnił między innymi funkcję sekretarza w kancelarii cesarza Hadriana. Najbardziej znany jest jako autor De vita Caesarum, zbioru biografii dwunastu cesarzy od Juliusza Cezara do Domicjana. W żywocie Nerona Swetoniusz krótko wspomina o represjach wobec chrześcijan, których określa jako ludzi wyznających „nowy i zgubny zabobon” (Nero 16). Jeszcze bardziej interesująca jest wzmianka dotycząca wcześniejszego panowania Klaudiusza. Swetoniusz pisze, że cesarz „wypędził z Rzymu Żydów, którzy podburzani przez Chrestosa wywoływali częste zamieszki” (Claudius 25,4). Wydarzenie to datuje się zazwyczaj około 49 r. po Chr. i można je zestawić z informacją zawartą w Dz 18,2, według której Paweł spotkał w Koryncie Akwilę i Pryscyllę, którzy przybyli z Italii, „ponieważ Klaudiusz wysiedlił z Rzymu wszystkich Żydów”. Pozostaje pytanie, kim był wspomniany przez Swetoniusza „Chrestos”. Wielu badaczy uważa, że chodzi o Chrystusa. Formy Chrestus i Christus bywały w starożytności mylone, zwłaszcza przez osoby niezaznajomione dokładnie z terminologią chrześcijańską. Nie możemy jednak całkowicie wykluczyć możliwości, że Swetoniusz miał na myśli inną osobę. Jeżeli rzeczywiście chodzi o Chrystusa, nie znaczy to oczywiście, że Swetoniusz uważał Go za osobę fizycznie przebywającą wówczas w Rzymie. Najprawdopodobniej niewłaściwie zrozumiał informacje o konfliktach w rzymskiej społeczności żydowskiej, których przyczyną były spory dotyczące Chrystusa i rozwijającego się ruchu chrześcijańskiego. Greckie określenie Χριστός (Christos) odpowiada hebrajskiemu מָשִׁיחַ (māšîaḥ) i oznacza „namaszczonego”, czyli Mesjasza.
Tacyt
Tacyt, Publius Cornelius Tacitus (ok. 56–ok. 120), należał do najwybitniejszych historyków rzymskich. Pełnił szereg wysokich funkcji państwowych, a w latach 112–113 był prokonsulem prowincji Azji. Do jego najważniejszych dzieł należą Historiae oraz Annales. Jedno z najważniejszych pozachrześcijańskich świadectw dotyczących Jezusa znajduje się w XV księdze Annales, napisanych około 116 r. Tacyt opisuje tam wielki pożar Rzymu w 64 r. oraz prześladowania chrześcijan za panowania Nerona. Trzeba tutaj zachować precyzję. Tacyt nie stwierdza jako faktu, że Neron nakazał podpalić Rzym. Pisze natomiast, że krążyła taka pogłoska i że cesarz, nie mogąc jej usunąć, wskazał jako winnych chrześcijan. Poddano ich wyjątkowo okrutnym karom. Tacyt wyjaśnia przy tej okazji pochodzenie ich nazwy:
„Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany był na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata; a przytłumiony na razie zgubny zabobon znowu wybuchnął, nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy” (Annales XV,44).
Tacyt odnosi się do chrześcijaństwa zdecydowanie negatywnie. Nie można więc powiedzieć, że „broni chrześcijan”. Zaznacza jednak, że wyjątkowe okrucieństwo stosowanych wobec nich kar wzbudziło współczucie mieszkańców Rzymu. Ludzie zaczęli bowiem uważać, że chrześcijanie giną nie tyle dla dobra publicznego, ile dla zaspokojenia okrucieństwa Nerona. Świadectwo Tacyta jest szczególnie cenne, ponieważ potwierdza kilka podstawowych informacji znanych z tradycji chrześcijańskiej: istnienie Chrystusa, Jego egzekucję za panowania Tyberiusza, związek tej egzekucji z Poncjuszem Piłatem oraz szybkie rozprzestrzenienie się ruchu chrześcijańskiego z Judei aż do Rzymu. Należy przy tym zwrócić uwagę na terminologię Tacyta. Historyk określa Poncjusza Piłata mianem procurator. Z inskrypcji odkrytej w Cezarei Nadmorskiej wiemy natomiast, że oficjalny tytuł Piłata w czasie sprawowania przez niego władzy brzmiał praefectus Iudaeae, czyli „prefekt Judei”. Tacyt zastosował więc najprawdopodobniej terminologię administracyjną bardziej typową dla własnych czasów. Nie wpływa to jednak na zasadniczą wartość jego relacji.
Józef Flawiusz
Józef Flawiusz, Titus Flavius Iosephus (ur. 37, zm. prawdopodobnie około 100 r.), pochodził z żydowskiej rodziny kapłańskiej. W czasie powstania żydowskiego przeciwko Rzymowi w 66 r. działał jako jeden z dowódców w Galilei. Po zdobyciu Jotapaty w 67 r. dostał się do niewoli rzymskiej. Z czasem związał się z dynastią Flawiuszów, przyjął rzymskie obywatelstwo i resztę życia spędził w Rzymie. Do jego najważniejszych dzieł należą Bellum Judaicum (Wojna żydowska) oraz Antiquitates Judaicae (Dawne dzieje Izraela), ukończone w 93/94 r. W swoich dziełach Józef wspomina również postacie znane z Nowego Testamentu. Pisze między innymi dość obszernie o Janie Chrzcicielu i jego śmierci (Ant. XVIII, 116–119). W odniesieniu do Jezusa szczególne znaczenie mają dwa fragmenty Antiquitates Judaicae. Pierwszy znajduje się w XX księdze. Józef opisuje tam wydarzenia z 62 r., kiedy po śmierci rzymskiego prokuratora Festusa, a przed przybyciem jego następcy Albinusa, arcykapłan Ananos wykorzystał chwilowy wakat administracyjny i doprowadził do skazania na śmierć Jakuba oraz kilku innych osób. Józef określa Jakuba jako:
„brata Jezusa, zwanego Chrystusem, imieniem Jakub” (Ant. XX, 200).
Wzmianka jest krótka i dla samego opowiadania Józefa niemal przypadkowa. Jezus zostaje wspomniany jedynie w celu identyfikacji Jakuba. Właśnie dlatego fragment ten jest uznawany za niezwykle cenne świadectwo historyczne. Jego autentyczność jest przyjmowana przez zdecydowaną większość badaczy. Znacznie bardziej znany jest jednak fragment Antiquitates Judaicae XVIII, 63–64, określany tradycyjnie jako Testimonium Flavianum. W zachowanej greckiej wersji czytamy:
„W tym czasie żył Jezus, człowiek mądry, jeżeli w ogóle go można nazwać człowiekiem. Czynił bowiem rzeczy niezwykłe i był nauczycielem ludzi, którzy z radością przyjmowali prawdę. Zjednał sobie wielu Żydów, jako też Greków. On to był Chrystusem. A gdy wskutek doniesienia najznakomitszych u nas mężów Piłat zasądził go na śmierć krzyżową, jego dawni wyznawcy nie przestali go miłować. Albowiem trzeciego dnia ukazał im się znów jako żywy, co o nim, jak i wiele innych zdumiewających rzeczy przepowiedzieli boscy prorocy. I odtąd aż po dzień dzisiejszy istnieje plemię chrześcijan, którzy od niego otrzymali tę nazwę” (Ant. XVIII, 63–64).
Tekst w obecnej postaci zawiera jednak kilka sformułowań, które trudno przypisać Józefowi Flawiuszowi, będącemu Żydem i nigdy nie należącemu do wspólnoty chrześcijańskiej. Szczególne wątpliwości budzą zdania: „jeżeli w ogóle go można nazwać człowiekiem”, „On to był Chrystusem” oraz stwierdzenie, że Jezus ukazał się żywy trzeciego dnia zgodnie z zapowiedziami proroków. Już od XVI w. fragment ten stał się przedmiotem intensywnej dyskusji nad jego autentycznością. Obecnie dominującym stanowiskiem w badaniach jest pogląd, że Józef Flawiusz rzeczywiście napisał wzmiankę o Jezusie, która następnie została poddana chrześcijańskiej redakcji lub rozszerzeniu. Hipoteza, według której cały fragment został od początku do końca napisany przez chrześcijańskiego interpolatora, jest reprezentowana przez mniejszość badaczy. Jednym z argumentów przemawiających za istnieniem pierwotnego tekstu Józefa jest fakt, że Testimonium Flavianumznajduje się we wszystkich zachowanych greckich rękopisach Antiquitates Judaicae. Nie jest to oczywiście dowód rozstrzygający, ponieważ rękopisy te są znacznie późniejsze od Józefa i mogą pochodzić od wspólnego przodka, w którym tekst został już zmieniony. Stanowi to jednak ważny argument pośredni przemawiający za tym, że wzmianka o Jezusie należała do tekstu Józefa, zanim została poddana późniejszej chrześcijańskiej redakcji. W Twoim pierwotnym tekście właśnie ten argument został słusznie przywołany. Za częściową autentycznością przemawia również sama konstrukcja fragmentu. Po usunięciu kilku najbardziej wyraźnych chrześcijańskich sformułowań otrzymujemy tekst dobrze pasujący do sposobu pisania Józefa: wzmiankę o mądrym nauczycielu imieniem Jezus, jego działalności, pozyskaniu uczniów, skazaniu przez Piłata oraz dalszym istnieniu grupy jego zwolenników. Dodatkowe znaczenie mają późniejsze wersje Testimonium zachowane w tradycji wschodniej, przede wszystkim u Agapiusza z Manbidżu z X w. oraz Michała Syryjczyka z XII w. W tekstach tych niektóre wyraźnie chrześcijańskie sformułowania mają znacznie ostrożniejszą postać. Zamiast bezpośredniego „On to był Chrystusem” znajdujemy formuły w rodzaju „uważano go za Mesjasza” lub „być może był Mesjaszem”. Nie można jednak traktować tych późnych wersji jako prostego i niezależnego zachowania oryginalnego tekstu Józefa. Są one częścią złożonej tradycji transmisji. Pokazują natomiast, że Testimonium Flavianum krążyło w różnych formach i wspierają możliwość, że pierwotne sformułowanie było mniej jednoznacznie chrześcijańskie niż tekst zachowany w greckich rękopisach. Najbardziej prawdopodobny wniosek jest zatem taki, że Józef Flawiusz rzeczywiście wspominał Jezusa, natomiast zachowany tekst został w pewnym momencie transmisji częściowo przeredagowany przez chrześcijan. Wzmianka o Jakubie jako „bracie Jezusa zwanego Chrystusem” dodatkowo wzmacnia ten wniosek. Pokazuje bowiem niezależnie od Testimonium Flavianum, że Józef znał postać Jezusa określanego mianem Chrystusa i mógł się do niej odwołać bez dodatkowych wyjaśnień.
Podsumowanie
Pozabiblijne świadectwa dotyczące Jezusa są stosunkowo krótkie, czego można się spodziewać. Z punktu widzenia autorów rzymskich działalność żydowskiego nauczyciela w odległej Galilei i Judei nie należała do najważniejszych wydarzeń politycznych pierwszej połowy I w. Dopiero szybki rozwój chrześcijaństwa spowodował, że Chrystus i Jego wyznawcy zaczęli pojawiać się w dziełach autorów grecko-rzymskich. Najważniejsze są pod tym względem świadectwa Józefa Flawiusza i Tacyta. Józef wspomina „Jezusa zwanego Chrystusem” oraz jego brata Jakuba, a w Testimonium Flavianum, przynajmniej w jego najprawdopodobniej autentycznym rdzeniu, mówi o działalności Jezusa i Jego skazaniu przez Piłata. Tacyt natomiast około 116 r. jednoznacznie stwierdza, że Chrystus, od którego wzięli swoją nazwę chrześcijanie, został stracony za panowania Tyberiusza z rozkazu Poncjusza Piłata. Pliniusz Młodszy pokazuje z kolei, że już na początku II w. chrześcijanie stanowili znaczącą grupę w Azji Mniejszej i oddawali Chrystusowi cześć „jak bogu”. Swetoniusz potwierdza obecność chrześcijan w Rzymie w czasach Nerona i prawdopodobnie pośrednio wskazuje na konflikty związane z Chrystusem już za Klaudiusza. Mara bar Serapion może natomiast stanowić jeszcze jedno wczesne niechrześcijańskie odniesienie do Jezusa jako „mądrego króla” Żydów, chociaż zarówno identyfikacja tej postaci, jak i datowanie samego listu wymagają większej ostrożności. Żaden z tych autorów nie zamierzał udowadniać istnienia Jezusa. Właśnie to czyni ich świadectwa szczególnie interesującymi. Postać Chrystusa pojawia się w ich tekstach niejako przy okazji opisywania innych wydarzeń: egzekucji Jakuba, prześladowania chrześcijan, konfliktów w Rzymie czy problemów administracyjnych w Bitynii. Świadectwa archeologiczne stanowią natomiast odrębny rodzaj materiału. Archeologia sama w sobie nie może udowodnić historycznego istnienia Jezusa, ponieważ nie dysponujemy przedmiotem lub inskrypcją, które można byłoby bezpośrednio powiązać z Jego osobą. Pozwala jednak bardzo dokładnie odtworzyć środowisko historyczne i geograficzne opisane w Ewangeliach. Wykopaliska potwierdziły istnienie i charakter wielu miejsc związanych z działalnością Jezusa, takich jak Nazaret, Kafarnaum, Jerozolima, sadzawka Betesda czy sadzawka Siloe, a odkrycia epigraficzne i archeologiczne pozwalają lepiej poznać administrację rzymską, świątynię Heroda oraz realia życia w Judei i Galilei w I w. po Chr. W ten sposób archeologia stanowi ważne uzupełnienie źródeł literackich i pozwala osadzić przekaz Nowego Testamentu w konkretnym świecie historycznym.
Jakub Waszkowiak OFM
