Izraelici szli przez 40 lat po pustyni, ale jakiej?

Już od dziecka wielu z nas słyszało, że naród izraelski chodził 40 lat po pustyni. Była to kara jaka ich spotkała za nieposłuszeństwo Bogu (Lb 14, 26-35). Wielu jest jednak przekonanych, że naród izraelski wędrował przez te 40 lat głównie po pustyni znajdującej się na Półwyspie Synajskim. Czy, aby na pewno tamtędy chodzili?
Jeżeli weźmiemy do ręki tekst Starego Testamentu, to zauważymy, że sprawy mają się nieco inaczej. W Księdze Powtórzonego Prawa czytamy, że Izraelici po opuszczeniu góry Synaj (nazywaną również górą Horeb) dotarli do Kadesz-Barnea, miejscowości która znajduje się na pustyni Negew:

Potem opuściliśmy Horeb i szliśmy przez całą tę pustynię wielką i straszną, którą widzieliście, w kierunku gór Amorytów, jak nam polecił Pan, nasz Bóg, i doszliśmy do Kadesz-Barnea (Pwt 1,19).

Stamtąd wysłano grupę ludzi, w tym celu, aby zbadali kraj, który zamierzali podbić. Po powrocie szpiedzy opowiadają z zachwytem o tym jak piękna jest ta ziemia. Z drugiej jednak strony wprowadzają lęk wśród Izraelitów, mówiąc o ludziach wielkich rozmiarów, których tam widzieli. To ostatecznie zrodziło bunt, który doprowadził do nieposłuszeństwa Bogu i kary 40-letniej wędrówki po pustyni. W momencie, kiedy Izraelici zostali ukarani znajdowali się w Kadesz-Barnea. W tamtejszych też okolicach pozostają na kolejne 38 lat, jak informuje nas o tym Pismo Święte.

Cały czas podróży w Kadesz-Barnea do potoku Zared wynosił trzydzieści osiem lat, aż wyginęło w obozie całe pokolenie mężów zdatnych do walki, jak im to Pan poprzysiągł (Pwt 2,14).

A zatem, naród izraelski, od momentu otrzymania kary, w ogóle nie przemierzał Pustyni Synajskiej. Cały ten okres pozostał w miejscu zaznaczonym na mapie na czerowo, to znaczy Kadesz-Barnea i okolice. Potok Zared znajduje się na południu Morza Martwego. Z Kadesz-Barnea do potoku Zared można dojść na piechotę w ciągu dwóch dni.

Ten post ma 20 komentarzy

  1. Ojcze ? Chyba drobna pomyłeczka z Lb 19, 26-35 ?

  2. Faktycznie, powinno być 14,26-35. Wkradł się błąd. Dziękuję za informacje.

  3. Ojcze ? Uważa Ojciec, że jaka liczba Izraelitów przeszła przez Morze Sitowia ? Taka jaka podana jest w księdze Wyjścia 12, 37 (Ks. Lb 1, 20-46) ?

  4. Ojcze Jakubie

    Wj 12,37 I wyruszyli Izraelici z Ramses ku Sukkot w liczbie około sześciuset tysięcy mężów pieszych, prócz dzieci.

    Ja słyszałem iż tu chodzi o liczbę sześciuset rodów (rodzin) a nie tysięcy. Czy tekst hebrajski można też tak rozumieć – że chodzi o rody – bo taka interpretacja wydaje się mi bardziej prawdopodobna?

    1. Hebrajskie słowo elef jest wieloznaczne. Oznacza „tysiąc”, ale może znaczyć również „ród, pokolenie”, stąd można przypuszczać, że autor miał na myśli 600 rodów/pokoleń. Liczba 600.000 jest niemożliwa. Z kobietami i dziećmi byłaby to grupa mogąca liczyc około 2,5 mln ludzi. Nikt takiej rzeszy ludzi nie byłby w stanie wyżywic na pustyni.

  5. Ojcze Jakubie

    Chciałbym zapytać o zwrot „za wielu”.

    Mt 26, 28: bo to jest moja Krew Przymierza, która ZA WIELU będzie wylana na odpuszczenie grzechów.

    Mk 10, 45: Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup ZA WIELU.

    Słyszałem że w semickim rozumieniu tego zwrotu „za wielu” znaczy „za wszystkich”. Czy to prawda? a jeśli tak to czy te wersety mimo iż pisane po grecku należy rozumieć „za wszystkich”? Podobno tłumaczenie „za wielu” jest czasem zastępowane „za was” aby nie było narracji iż Jezus oddał swoje życie za wybranych a nie za wszystkich. Zatem czy zwrot w ewangeliach „za wielu” należy rozumieć że „za wszystkich” czy nie?

    Prosiłbym o odpowiedź bo interesuje mnie ten temat a może to być ciekawy materiał na krotki filmik 🙂

  6. W Biblii Paulistów widnieje taki komentarz: Odnośnie 600 tysięcy.
    ,,Według jednego z wyjaśnień liczba ta może odzwierciedlać stan liczebny Izraela z okresu monarchii. Autor sugeruje w ten sposób, że wszyscy Izraelici mają utożsamiać się z pokoleniem, które uczestniczyło w opuszczeniu Egiptu.”

    1. Tak, liczba 600.000 jest nierealna, więc całkiem możliwe, że autor biblijny w sposób semicki (między wierszami) chciał pozostawić tego rodzaju informacje sobie współczesnym rodakom.

      1. Pewien dr biblista odpisał mi:
        ,,To tłumaczenie z BP jest troszkę naciągane – dziś archeologia pokazuje, że liczba Izraelitów za czasów monarchii była znacznie mniejsza (nie przekraczała na pewno kilkuset tys.).
        Co do przyglądania się Egiptowi to robiono to za różnych władców i w różnych czasach, nawet w III tysiącleciu. Trudno jakiś z tych okresów przypasować do tego, co opisują księgi biblijne – dziś często przyjmuje się, że Exodus to rodzaj opowiadania założycielskiego dla Izraela – gdzie nie liczy się tyle fakt, ale sama opowieść.

        1. Ostrożnie, ponieważ to prawda, że Biblia nie jest podręcznikiem z historii, ale „historią zbawienia” i stąd opowiadania tam zawarte często nie odpowiadają faktom, które znamy z historii powszechnej. Z drugiej jednak strony należy podkreślić, że opowieści tam zawarte nie są wymyślone. One zostały poddane interpretacji, ale nie jest prawdą, że są to bajki wymyślone przez Izraelitów, jak to mówią dzisiaj niektórzy pseudonaukowcy, którzy nie znają semickiej mentalności. Jeden z największych specjalistów ST J.L. Ska, w kilku słowach doskonale wyraził mentalność semicką: tam „nic się nie wymyśla, nic się nie odrzuca, ale wszystko jest poddane interpretacji”.

          1. Uspokoił mnie Ojciec. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego o czym się mówi – to nie podręcznik historii, itp. Ale mówienie, że właściwie to jakiś rodzaj opowiadania, w którym ważne jest jedynie przesłanie … sam Ojciec na to odpowiedział.
            Ten doktor napisał mi jeszcze tak:
            ,,Jeśli zna pan angielski, to tu jest dobry wykład znakomitego archeologa czasów biblijnych – konserwatywnego, a więc broniącego względnej historyczności Biblii: co do Exodusu twierdzi, że nie da się obronić tego opowiadania jako historycznego:

  7. Postaram się w kilku zdaniach odpowiedzieć na pytanie, jak należy rozumieć słowa „za wielu” wypowiedziane podczas Ostatniej Wieczerzy: „…to jest bowiem moja Krew Przymierza, która ZA WIELU będzie wylana na odpuszczenie grzechów” (Mt 26,28; por. Mk 14,24). Swego czasu papież Benedykt XVI (powołując się na egzegetę Joachima Jeremiasa) wyjaśniał, że słowa te nawiązują do cierpiącego sługi Jahwe (Iz 53,11), a użyty tam termin „wielu” jest semityzmem i oznacza „całość́”, który należałoby rozumieć jako „wszyscy”. Potwierdzeniem takiego rozumienia słów jest zdanie z Listu do Tymoteusza, gdzie jest mowa o Jezusie Chrystusie jako jedynym pośredniku między Bogiem a ludźmi, „który wydał siebie samego na okup ZA WSZYSTKICH (ὑπὲρ πάντων)” (1 Tm 2,6).

  8. Ojcze Jakubie

    Dziękuję za te informacje są naprawdę pomocne.

    Mam jeszcze pytanie odnośnie modlitwy Ojcze Nasz. Gdyby zajrzeć do Biblii interlinarnej to modlitwa ta brzmi trochę inaczej. Są zmienione czasy słów czyli królestwo już przyszło, grzechy są już odpuszczone itd….gdy spojrzymy do Biblii Tysiąclecia tłumaczenie brzmi że królestwo dopiero przyjdzie, odpuść nam dopieto winy….

    Biblia interlinarna tłumaczy słowa tak:

    http://biblia.oblubienica.eu/interlinearny/index/book/1/chapter/6/verse/11/param/1/version/TR

    Ojcze nasz w niebiosach
    Jest uświecone imię Twoje;
    PRZYSZŁO Królestwo Twoje;
    STAŁA się wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi.
    Chleba naszego powszedniego DAŁEŚ nam dzisiaj;
    i ODPUŚCIŁEŚ nam nasze winy,
    jako i my odpuszczamy naszym winowajcom;
    i nie wprowadziłbyś nas w próbę,
    ale nas wyrwałeś ode Złego.

    Nie znam greki ale słyszałem że jest coś takiego jak aoryst. Aoryst jest tłumaczony jako dokonany, ale kiedy jest w trybie oznajmującym. W trybie rozkazujacym to nie jest już dokonany, tylko optativus, wyrażający życzenie (aspekt życzeniowy), a więc coś, na co ma się nadzieje w przyszłości.

    Moje pytanie brzmi czy można tak rozumieć modlitwę Ojcze Nasz jak to wynika z poszczególnych czasów użytych przy słowach i gdy jest tam czas dokonany to traktujemy to jak w polskim że czynność się odbyła czy gramatyka grecka to zupełnie inna forma. Czy to tłumaczenie wg Biblii interlinarnej jest poprawne i można się nim posługiwać czy też źle rozumiem czasy w języku greckim i jest to błędne tłumaczenie? Jak to jest? Jak czytać Biblię interlinarne?

  9. Bez cienia wątpliwości, powinno być: „Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie…”, ponieważ mamy tam użyty czasownik w trybie rozkazującym: ἁγιασθήτω/nie się święci (Mat 6:9) Γενηθήτω/niech się stanie (Mat 6:10) itd. W języku polskim, kiedy wyrażamy zdanie w trybie rozkazującym, również używamy niekiedy czasownika w formie czasu przeszłego. Np. „Ten chleb ma być zjedzony!”. Sam termin „zjedzony” ma formę czasu przeszłego, a jednak użyty na wyrażenie czynności, która ma się dokonać w czasie przyszłym, nie przeszłym.

  10. Ojcze Jakubie
    .
    Chciałbym zapytać o słowo εστιν (estin) – JEST używane w np. tym wersecie.
    .
    Mt 26, 26: A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: Bierzcie i jedzcie, to JEST Ciało moje.
    .
    εστιν (estin) – JEST
    .
    http://biblia.oblubienica.eu/interlinearny/index/book/1/chapter/26/verse/26/param/1/version/TR
    .
    Niektórzy twierdzą iż to słowo εστιν (estin)  należy rozumieć nie jako że coś jest czymś w sensie fizycznym / materialnym tylko że należy rozumieć to jako oznaczenie czegoś i traktować jako symbol, znak. Czyli że należy to slowo tłumaczyć jako „oznacza”.
    .
    Czyli mamy dwie wersje:
    .
    1. Mt 26, 26: ….to jest ciało moje – w sensie materialnym / fizycznym
    .
    2.  Mt 26, 26: …to oznacza ciało moje – w sensie symbolu / znaku ale nie w sensie fizyczmym
    .
    Jak to wg Ojca jest tym tłumaczeniem czy może coś Ojciec więcej o tym napisać.
    .
    🙂

    1. Trzeba by zacząć od tego, że o tym, jak przetłumaczyć dane słowo, nie decyduje tylko i wyłącznie słownik. Przede wszystkim trzeba mieć na uwadze kontekst wypowiedzi oraz sposób w jaki miał zwyczaj wyrażać się dany autor. To prawda, że np. Ewangelista Mateusz używa terminu „jest” w sensie „znaczy/oznacza”, np.: „Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to ZNACZY (ὅ ἐστιν) Miejscem Czaszki” (Mt 27,33). Jednakże, używa również terminu „znaczy/tłumaczy się” (μεθερμηνευω), np. „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to ZNACZY (ὅ ἐστιν μεθερμηνευόμενον) ‚Bóg z nami'” (Mt 1,23). A zatem samo słowo jeszcze nie rozstrzyga sprawy, ważny jest kontekst i forma wypowiedzi. Przede wszystkim, w słowach, które zostały wypowiedziane przez Jezusa nic nie wskazuje na to, żeby je rozumieć w sensie „znaczy/oznacza”. Chrześcijanie od samego początku rozumieli Eucharystie jako ciało Chrystusa. Wystarczy przytoczyć tutaj słowa św. Justyna (100-165), który w swojej Apologii (rozdz.66-67) pisze, że Eucharystia jest „Ciałem i Krwią wcielonego Jezusa”. O Eucharystii wspomina także najstarsza znana nam katecheza z I w. „Didache”. Ponadto w miejscach, gdzie jest użyte słowo „jest” w sensie „znaczy” (Mt 27,33; 27,46; 27,62; Mk 3,17; 5,41; 7,2.11.34; 9,10; 15,22.34; Łk 12,1; 20,17; J 1,41; 7,36; 16,17.18), struktura zdania jest nieco inna i użyty tam czasownik odpowiada polskiemu „to/które jest” w sensie „oznacza to”. Trudno to wykazać w kilku zdaniach. Uważam, że powinno się przetłumaczyć ów czasownik „jest”, jako łącznik, czyli „jest”. Powiem szczerze, że nie spotkałem żadnego opracowania, gdzie ktoś by uważał inaczej. Z tego co pamiętam, to tylko Świadkowie Jehowi tłumaczą owo „jest” terminem „oznacza” ze zrozumiałych względów.

  11. Ojcze Jakubie

    Dziękuję za odpowiedź – wszystko sobie notuję 🙂
    .
    Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie tłumaczenia imienia Jehowah.
    .
    Podobnież imię Jehowa powstało jako hybryda tetragramu JHWH i słowa ADONAJ. Jednak gdyby tak przyjąć to imię powinno brzmieć JAHOWAH a brzmi JEHOWAH. Okazuje się jednak że w hebrajskim są słowa HAVAH i HOVAH które znaczą:
    .
    HAVAH (1993b wg stronga) – być, stawać się
    .
    HOVAH (1943 wg stronga) – ruina, katastrofa, zgorszenie
    .
    Strong’s h1943
    – Lexical: הֹוָה
    – Transliteration: hovah
    – Part of Speech: Noun Feminine
    – Phonetic Spelling: ho-vaw’
    – Definition: disaster.
    – Origin: Another form for havvah; ruin.
    – Usage: mischief.
    – Translated as (count): harm (2), harm you (1).
    .
    Ruin – zburzyć, zniszczyć, zrujnować; doprowadzić do ruiny 
    .
    Mischief – szkoda, intryga, figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz, krzywda 
    – wg stronga – nr 1943 – hebr.( הֹוָה ) – hovah – ang.
    .
    disaster – pol. nieszczęście
    .
    .
    Czy zatem poprawne jest tłumaczenie jak niżej i czy gdy tak o tym opowiem Świadkowie Jehowy powinni być oburzeni bo mówię nieprawdę czy wręcz przeciwnie tłumaczenie Jehowah jako burzyciel jest jak najbardziej poprawne?
    .
    JE HOVAH – burzyciel
    .
    JE HAVAH – stworzyciel
    .
    Co Ojciec o tym sądzi?

  12. Przesłuchałem, czyli rozumiem że to słowo HOVAH to błędna droga tak przypadek i raczej to nie jest słowo tak do końca tylko wynik pewnej konstrukcji zbicia dwóch słów i słowo Jehowa wynika z zupełnie innych przesłanek, aczkolwiek możliwe że to nie przypadek skoro takie słowo się ułożyło – bo podobnież nie ma przypadków tylko jest działanie Ducha Bożego.
    🙂

  13. Ojcze Jakubie
    Czy to prawda że Izraelici NIE PRAKTYKOWALI MODLITWY MYŚLĄ tylko wszystkie modlitwy były wymawiane na głos ustami?
    .
    Pwt 8, 10: Najesz się, nasycisz i będziesz błogosławił Pana, Boga twego, za piękną ziemię, którą ci dał.
    .
    Czy owe błogosławienie dotyczy modlitwy ustnej która jest owocem warg a nie myslenia sobie???
    .
    Proszę o pomoc w odpowiedzi 🙂

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Close Menu